Nie ma jak wesele w karczmi- czyli catering weselny inaczej. Zamisat krzeseł z bialymi nakryciami- drewniane ławki kilku osobowe, zamiast dekoracji z różowo-białych balonikow rzędy słoikow z przetworami- czerwona i zolta papryka, kiszonymi ogorkami, smalcem i grzybami. Stoły syto zastawione tradycyjna polska kuchnia, gdzie zamiast czerwonego, ekskluzywnego wina do obiadu goscie dostaja jablkowy kompot, zamiast przystawki z pasztetu - oscypek z żurawiną.
Dodając do tego profesjonalną orkiestrę, typowo chłopsko - wiejski wystrój sal do tańczenia osiągniemy zachwycający efekt.
Wódka oczywiście markowa, na podwieczorek prosie z jabłkiem w pysku - tylko koniecznie w osobnym budynku np. szałasie.
Tworząc menu weselne nie zapomnijmy o schabie, kiełbasie z korbacikami i to wszystko zakropione przepalanką cytrynową z łopusznej lub śliwowicą z jadamwoli.
Polecam gorąco bo jak wiadomo catering na wesele to bardzo ważny element każdej dobrej imprezy i gwarancja, że goście nie opuszczą lokalu przed 4 rano. Pan młody będzie rozpinał pasek a Panie z obawy o nagły przypływ kalorii i pozytywnych wibracji nie będą chciały zejść z parkietu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz